Bukowicka Perła stoi na poziomie najlepszych serów dojrzewających, jakie jadłam w Europie — w Polsce trudno o coś równie dopracowane. Długi, wielowarstwowy smak, który nie męczy, tylko prowadzi przez degustację. Dla koneserów absolutny must-have.
Szukaliśmy serów na najwyższym poziomie do kart win — Bukowicki Dom dowiózł produkty klasy premium. Bukowicka Rapsodia ma charakter, Klasyki są eleganckie, a Ricotta lekka jak chmurka. Goście pytają o pochodzenie każdego sera z podania.
To najlepsze sery, jakie jadłam w Polsce — punkt. Nie „dobre jak na Lubuskie”, tylko naprawdę światowej klasy rzemiosło. Smak buduje się powoli, zostaje w pamięci i idealnie pasuje do degustacji z lampką wina.
Długi, niesamowicie interesujący smak serów — widać rękę i cierpliwość przy dojrzewaniu. Produkty dla koneserów, którzy lubią analizować każdy łyk. Na degustacji z komentarzem uczestnicy byli zachwyceni już od pierwszego kęsa sera.
Wina Bukowickiego Domu są wspaniałe, pełne i harmonijne — widać szacunek do winogron i terroir Wzgórz Dalkowskich. Białe są świeże, czerwone głębokie, a profile cuvée robią wrażenie nawet na wymagających degustatorach.
Ekstremalnie pijalne wina — serio, butelka znika za wieczór, a smak zostaje elegancki do końca. Solaris zaskoczył mnie soczystą owocowością, a białe cuvée jest idealne do letnich kolacji na tarasie. Polecam każdemu, kto lubi wino „bez wysiłku”.
Zachwycił nas róż z Pinot Meunier — delikatny, rześki, z pięknym aromatem malin i róży. To jeden z tych różów, po którym rozumiesz, że polska winnica potrafi zagrać w lidze premium. Świetny na aperitif i do lekkich serów.
Solaris od Bukowickiego Domu jest totalnie turbo owocowy — jak soczek z dojrzałych jabłek i gruszki, ale z winnym sznytem. Idealny na lato, do grillowania i do sera Ricotta. Już zamówiłem kolejną skrzynkę na wesele córki.
Pinot Noir taki, jaki powinien być — lekki, elegancki, z wiśnią i przyprawami, bez ciężaru. Widać, że winogrona szły ręcznie, a produkcja jest rozważna. Do wieczornych degustacji z serami — perfekcyjne połączenie.
Boska Prostaczka, olej rydzowy tłoczony na zimno, realnie pomógł mi w problemach skórnych — stosuję łyżeczkę dziennie od kilku tygodni i widzę różnicę. Smak orzechowy, bez goryczy, jakość widać od pierwszego otwarcia butelki.
Olej rydzowy jest świetny do śledzia — tłusty, rybny smak łagodzi w sekundę, a potem zostaje piękna nuta orzechowa. Na Wigilię robiłam dressing właśnie z niego i goście pytali o przepis. Do sałatek też rewelacja.
Pełnia Lata, rzepakowy, delikatny i złocisty — używamy go w kuchni restauracyjnej do dań z ryb i warzyw. Goście często myślą, że to oliwa z południa Europy, a to lokalny produkt z najwyższej półki w Polsce.
Byliśmy na degustacji w Bukowicy — sery, wina i oleje w jednym miejscu, na poziomie europejskim. Marcin i Marta opowiadali z pasją, a produkty mówiły same za siebie. Wróciliśmy z pełnym bagażnikiem i już planujemy kolejną wizytę z przyjaciółmi.
Na stronie prezentowane są również wina. Wejście na stronę jest przeznaczone dla osób, które ukończyły 18 lat.
Dostęp do strony jest zablokowany dla osób niepełnoletnich.